21 sierpnia 2013

Pieczona kukurydza, najlepsza

Pieczona czy gotowana? Jaką lubicie? Przyznam się bez bicia, ale jedzenia kukurydzy "nauczył" mnie mój Mąż. I bardzo się cieszę, że poznałam jej smak (w postaci gotowanej, bo puszkową - znałam i lubię :)). Dla odmiany, postanowiłam ją upiec. Widziałam na innych blogach, że się da, więc wypróbowałam i powiem tak, że nam zasmakowała nawet bardziej niż gotowana. A najlepsze jest to, że robi się ją praktycznie w tym samym czasie co gotowaną.

'pieczona kukurydza'

Składniki:
- 2 kolby kukurydzy
- 50g masła
- płatki chilli
- sól morska
- papryka słodka
- pieprz
- połowa cytryny



Kukurydzę obrać z liści i przekroić na pół. Umieścić w naczyniu żaroodpornym.
Na każdy kawałek kukurydzy położyć miękkie masło, obsypać płatkami chilli, posypać solą morską, słodką papryką i pieprzem. Skropić sokiem z cytryny. Masło delikatnie rozsmarować na kukurydzy.
Piec w piekarniku nagrzanym do 180C (z termoobiegiem) ok 20-25 minut.
Przed podaniem oblać rozpuszczonym masłem, spod kukurydzy.

Smacznego!



7 komentarzy:

  1. musze w koncu zrobic tą kukurydzę :)

    dziś ostatni dzień kulinarnego rozdania- serdecznie zapraszam!
    www.cookplease.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubie i jedna, i druga, choc pieczona chyba bardziej - moze dlatego, ze kojarzy mi sie z biwakami i grillowaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja powiem grillowana :) Ta Twoja pieczona świetnie się prezentuje - następnym razem spróbujemy ją przygotować właśnie w taki sposób!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grillowanej jeszcze nie jadłam :( będę musiała spróbować :)

      Usuń
  4. Bankowo w weekend będzie, kocham kukurydzę w kolbach, bo taka z puszki to zupełnie co innego;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kukurydza gotowane zawsze przypomina mi o końcu lata, na szczęście w tym roku jeszcze nie miałam okazji jej jeść, chociaż już powoli nabieram ochoty.

    OdpowiedzUsuń

© Cook Yourself 2012-2017

Wszystkie zdjęcia i teksty są własnością autorki blogu. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie, bez wiedzy i zgody autorki blogu, jest zabronione.